KG

Portal o gastronomii i nie tylko

Gastronomia

Proponowany zakaz reklamy piwa może zaszkodzić nie tylko konsumentom, lecz całej gospodarce

Proponowany zakaz reklamy piwa może zaszkodzić nie tylko konsumentom, lecz całej gospodarce

W propozycjach nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi pojawił się m.in. postulat całkowitego zakazu reklamy piwa oraz piwa bezalkoholowego. Choć celem zmian jest ograniczenie dostępności alkoholu, zdaniem ekspertów zaproponowane rozwiązania nie tylko nie wspierają polityki zdrowotnej, lecz mogą także negatywnie wpłynąć na wiele sektorów gospodarki, w tym sektor gastronomiczny, który może zostać narażony na znaczne dodatkowe koszta.

Obowiązujące dziś przepisy dopuszczają reklamy piwa, przy jednoczesnym wprowadzeniu licznych ograniczeń, m.in. zakazu kierowania przekazu do osób niepełnoletnich. To rozwiązanie, które przez lata pozwalało na funkcjonowanie rynku przy zachowaniu określonych standardów i wspierało cel ustawy, jakim jest m.in. zmiana struktury spożycia alkoholu w kierunku alkoholi niskoprocentowych.

Skutki dla gastronomii i handlu

Zdaniem przedstawicieli organizacji pracodawców, całkowity zakaz reklamy piwa może przynieść poważne konsekwencje ekonomiczne, szczególnie dla sektora HoReCa. Projektowane regulacje obejmują nie tylko klasyczne formy reklamy, lecz także te mniej oczywiste, np. ekspozycję znaków towarowych w lokalach gastronomicznych i punktach sprzedaży. „Każdy element, który zawiera nazwę, znak towarowy lub inne charakterystyczne oznaczenia producenta alkoholu, może zostać potraktowany jako nośnik reklamy.”, a więc będzie prawnie zakazy – podkreśla prawniczka Paulina Kumkowska z kancelarii Rymarz Zdort Maruta.

W praktyce mogłoby to oznaczać konieczność usunięcia parasoli, lodówek, szyldów czy elementów wyposażenia z logo producentów, które obecnie często są dostarczane lub współfinansowane przez browary. Dla wielu restauratorów i właścicieli barów wiązałoby się to z dodatkowymi kosztami, ponoszonymi w okresie rosnących cen energii, surowców i pracy. Sławomir Grzyb, prezes Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej, mówi wręcz, że to będzie „cenzura i ograniczanie wolności” rodem z czasów PRL.

Spadająca konsumpcja a skuteczność regulacji

Eksperci zwracają również uwagę, że spożycie piwa w Polsce systematycznie maleje od kilku lat, mimo że reklama tego produktu pozostaje dozwolona. Dane rynkowe wskazują na zmieniające się nawyki konsumentów oraz rosnące zainteresowanie produktami o obniżonej zawartości alkoholu lub bezalkoholowymi.

W ocenie przedstawicieli rynku pokazuje to, że skutki zakazu reklamy piwa nie muszą przekładać się bezpośrednio na ograniczenie konsumpcji, natomiast mogą mieć realny wpływ na kondycję przedsiębiorstw oraz skalę inwestycji w innowacje i nowe miejsca pracy.

Ryzyko dla segmentu piw bezalkoholowych

Szczególne wątpliwości budzi możliwość objęcia zakazem także piw bezalkoholowych, które są często postrzegane jako alternatywa dla tradycyjnych napojów alkoholowych i element zmiany kultury konsumpcji. Zdaniem ekspertów takie rozwiązanie mogłoby ograniczyć rozwój tego segmentu rynku, który w ostatnich latach dynamicznie się rozwijał.

Potrzeba dialogu i analizy skutków

Organizacje branżowe apelują o pogłębioną analizę skutków regulacji oraz dialog z przedsiębiorcami, zanim nowe przepisy zostaną wprowadzone w życie. Podkreślają, że projektowane zmiany mogą oddziaływać nie tylko na producentów, lecz także na gastronomię, handel detaliczny, marketing oraz rolnictwo, które ucierpi przy dalszych drastycznych spadkach produkcji złotego trunku.

Wynik prowadzonych prac legislacyjnych będzie miał istotne znaczenie dla funkcjonowania rynku, jaki tworzy branża piwowarska w Polsce a także dla podmiotów współpracujących z tym sektorem w całym kraju.

Udostępnij

O autorze

Artykuł Sponsorowany - reklama.
Publikuje tylko artykuły sponsorowane.